wtorek, 24 czerwca 2014

Chapter 1

- Brooklyn Lorens. - Wykrzyknęła z drugiego końca szkolnego korytarza Jess.
Warknęłam cicho, iż nie lubiłam gdy ktoś nazywał mnie pełnym imieniem. Wolałam Brook lub Brookie. Chcąc, czy nie, musiałam się odwrócić, aby zobaczyć rozwścieczoną przyjaciółkę. Stała tam z rękoma skrzyżowanymi na piersi, tupiąc swoją nogą, jakby stała i czekała w kolejce. Posłałam jej niewinny uśmieszek, lecz po chwili cicho się zaśmiałam, kręcąc głową z rozbawienia.
- Tak?- zapytałam niewinnym głosem.
- Gdzieś ty była przez całą lekcje, huh? 
Okeej. Mogłam ujrzeć jak para wylatuję z jej uszu. Nigdy nie lubiła kiedy uciekałam z lekcji. Ej, nie wiń mnie, po prostu to lubię. Westchnęłam cicho kiedy dostrzegłam, że nie ma co jej okłamywać. Była moją najlepszą przyjaciółką, dalej nią jest i wie o mnie więcej niż ja sama o sobie wiedziałam. Wyczuję kiedy będę kłamać.
- Załatwiałam pewne rzeczy.- to nie było kłamstwo. W małym stopniu ukrycie prawdy.
- Tak? A jakie rzeczy? - uniosła swoje brwi do góry, patrząc mi prosto w tęczówki.
- Eh. Podłożyłam coś pod samochód Walker'a.- wydobyłam z siebie cichy chichot, na co Jess rozszerzyła swoje źrenice.
- Coś ty narobiła?
- Oj no. Mała petarda nie powinna niczego uszkodzić, prawda?
Jessica tylko cicho westchnęła, biorąc mnie pod rękę. Przewróciłam swoimi oczami, kierując się wraz z nią do wyjścia. Wyszłyśmy ze szkoły, a następnie skierowałyśmy się do audi Jessici. Po 10 minutach byliśmy przed naszym magazynem. Mieliśmy dzisiaj spotkanie na 16, więc zaparkowałyśmy, wysiadłyśmy i weszłyśmy do magazynu, gdzie wszyscy byli. Przywitałam się z chłopakami, a następnie wygodnie usiadłam na kanapę, biorąc od Jackson'a papierosa. Włożyłam go między swoje wargi, a następnie odpaliłam. Kilka razy zaciągnęłam się nikotyną, dając dostęp dymowi aby odwiedził całe moje ciało, a następnie wypuściłam go nosem, uśmiechając się triumfalnie.
- Zapytajcie się Brookie co zrobiła.- zaczęła Jess, siadając obok mojego brata.
- Co?- zapytał, marszcząc brwi Jackson.
- Umieściłam petardę pod samochodem Walker'a.- zasmiałam się cicho, mówiąc to.
Nigdy nie lubiłam tego gościa. Nie wińcie mnie, On jest w konkurującym gangu. Jak mam go lubić?
Wszyscy dookoła patrzeli na mnie zdziwieni, na co wywróciłam oczami, machając lekceważąco ręką. 
- Cóż. Odchodząc od tematu, dzisiaj jest impreza w Jed's- stwierdził Mike, uśmiechając się.
Spojrzałam na niego, nawiązując kontakt wzrokowy. Wypuściłam dym z ust, gasząc niedopałek pod moimi trampkami.
- Świetnie.- oznajmiłam, wychodząc z magazynu. 
                                                 ~*~

Zerknęłam na zegarek. 18:20. Mam jeszcze trochę czasu na przygotowanie się. Weszłam do łazienki, rozbierając się ze swoich ciuchów, które wróciłam do kosza na brudne ciuchy. Weszłam szybko pod prysznic, gdzie zaczęłam się porządnie szorować. Po 15 minutach, wyszłam spod prysznica, owijając się ręcznikiem. Kiedy już porządnie byłam sucha, w ręczniku wyszłam z łazienki kierujac się w stronę szafy, którą następnie otworzyłam. Chwilę sie zastanawiając wybrałam zwykłą bluzkę oraz jeansowe spodenki z wysokim stanem. Swoje włosy wysuszyłam, rozczesałam i pozostawiłam je rozpuszczone. Delikatnie się umalowałam a następnie wyszłam z pokoju, ruszając do salonu gdzie cała paczka już była. Zabraliśmy się wszyscy do naszego dużego vana i ruszyliśmy na imprezę. Weszłam do głośnego pomieszczenia, ruszając swoimi biodrami. Podeszłam do baru, gdzie zamówiłam zwykłe piwo. Biorąc je do ręki, usiadłam przy naszym stałym stoliku, patrząc jak reszta moich przyjaciół się bawi. Idę o stówę, że mój brat kręci do mojej przyjaciółki. Już po kilku shotach byłam totalnie schlana, tańczyłam z kim popadnie. Kiedy tańczyłam sama, bez żadnego chłopaka, poczułam jak czyjeś ręce oplatają moją talię, dociskając do swojego krocza. Wbiłam swoje ząbki w dolną wargę, kręcąc jedynie biodrami. Ten ''ktoś'' obrócił mnie w swoją stronę, przyciągając do siebie bardziej. Nie poznawałam tego chłopaka, ale cholera, był przystojny. Blondyn, puścił mi oczko a następnie ukazał szereg swoich białych zębów. Skierował swoje usta do mojego ucha.
- Jestem Justin - wyszeptał chrapliwym głosem, na co przeszły mnie ciarki.
- Brooklyn. - powiedziałam do chłopaka, który zaczął całować moją szyję.


~~~ ~~~~~~~~ ~~~ ~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~
Okej, mamy pierwszy rozdział.:) Następny pojawi się za kilka dni bądź za tydzień, iż tak będą pojawiać się rozdziały. Mam nadzieje, że ten rozdział się podoba. Wiem, jest trochę nudny i krótki, ale niebawem wszystko się rozkręci.:) Komentujcie!

~Klaudia.

Prolog

''Ona nie jest dla Ciebie, Justin.''
''Skrzywdzisz ją''
''Jest z innego gangu''
''Naprawdę chcesz się w to mieszać?''
'' Zabiją Cię''
''Nie ryzykuj''
''On nie jest tego wart''
''Nie mieszaj się w to''
''Skrzywdzi Cię''
'' Nie chce abyś została zraniona''

Dwa te same światy. Justin i Brooklyn. To przecież nie może im się udać. Są z innych gangów, ale jednak połączy ich uczucie, którego nie będą mogli się pozbyć. Czy ta miłość będzie warta zachodu?  Możliwe. Będą walczyć o swoje uczucia. Ale za jaką cenę? To dwa inne gangi, które ze sobą konkurują. Jak to możliwe, że dwoje ludzi, z różnych gangów zaczną coś do siebie czuć? Przecież to nie może się udać, muszą się nienawidzić, a wszyscy będą starali się zniszczyć to, co ich połączyło.





~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Więc, mamy już prolog! Wracam do Was po bardzo długiej przerwie. Przepraszam, ale szkoła i życie prywatne nie dały mi czasu, aby siąść i coś napisać. Teraz, kiedy zbliżają się wakacje, będę miała sporo wolnego czasu i będę dodawała rozdziały co tydzień, bądź krócej. Mam nadzieje, że moje nowe opowiadanie Wam się spodoba i będziecie komentować! Bye <3

Bohaterowie


Brooklyn Lorens- Jest 18 letnią dziewczyną. Jest twardą dziewczyną, nie boi się niczego. Należy do gangu ''Unbreakable'', gdzie ma samych przyjaciół. Tylko im ufa. Ogólnie Brooklyn jest zamkniętą w sobie dziewczyną. Nie lubi jak ktoś ją dotyka, trauma z dzieciństwa. Nie ma rodziców, zostali zabici na jej własnych oczach kiedy miała z 5 lat. Mieszka wraz z bratem, który należy również do gangu w którym jest Brooklyn. 



Jackson Lorens- Ma 20 lat. Jest bratem Brooklyn. Od czasu kiedy została brutalnie skrzywdzona, stara się ją chronić, mimo, że ma twardy charakter. Jest również w gangu ''Unbreakable''. Mimo, że jego siostra również jest w gangu, stara się ją chronić od niektórych zadań. Równie jest twardym mężczyzną, po kimś to Brooklyn odziedziczyła.



Mike Hamilton - Również ma 20 lat. Jest bardziej przyjacielem Jackson'a, niż Brooklyn, ale również się przyjaźnią. Ma dziewczynę, przyjaciółkę Brooklyn. Również ją chroni, jak i Brooklyn. Również należy do gangu.




Jessica Somers- Jest przyjaciółką Brooklyn i dziewczyną Mike'a. Traktuje Brooklyn jak swoją siostrzyczkę i również ją chroni, jak reszta gangu, iż wszyscy wiedzą co się stało.Też nalezy do gangu. Również ma twardy charakter, ale na ogół jest też słodką dziewczyną, która lubi zakupy itd. Ma 19 lat.



Lucas Black - Jest 20 letnim chłopakiem, należącym do gangu '' Unbreakable''. Jest przyjacielem Mike'a oraz Jacksona. Jest bardzo zżyty z Brooklyn i traktuję ją jak siostrę, a Jackson'a jak brata.




Ian Montgomery- Słodki 20 letni chłopak. Również nalezy do gangu ''Unbreakable''. Czuję coś do Brooklyn, ale woli tego nie wyznawać, iż nie chcę psuć więzi między nimi. Jest miękkim chłopakiem, ale jeśli przyjdzie co do czego zamienia się w machinę do zabijania.




Justin Bieber- 19-letni chłopak. Jest w gangu ''The Kings''. Powiedzmy, że jest taką ''męską dziwką''. Nie bawi się w miłość. Zmienia dziewczyny jak rękawiczki, co tydzień inna. Teraz jest z jedną dziewczyną, ale ona również jest na chwilę. Jest najmłodszym chłopakiem w gangu, ale jak i najtwardszym. Zabija wszystkich, którzy staną mu na drodze.



Ryan Butler - 20 lat. Przyjaciel Justin'a, również należy do gangu ''The Kings''. On najlepiej zna Justin'a. Zawsze kiedy Juss ma napady, uspakaja go. Jest twardym gościem, który również nie wierzy w miłość.



Alfredo Flores - przyjaciel Justin'a. Ma 22 lat. Szef gangu ''The Kings''.


Jai Brooks.- 20 lat. Również należy do gangu ''The Kings''. Jako jedyny chłopak, który ma dziewczynę i jest stały w uczuciach.



Ashton Walker - 21 latek. Kocha dziewczyny, nie jest stały w uczuciach. Nałogowy ćpun. Pali, pije, imprezuję, tak jak inni w gangu ''The Kings''.


Isabella Blue- Ma 18 lat. Jest ćpunką. Chwilowa dziewczyna Justin'a. Nie należy do gangu. Aczkolwiek dużo namiesza w życiu Justin'a, nie pozwoli mu tak szybko odejść. Dostarcza chłopakom prochy.


Cassie Simpson - Dziewczyna Jai'a. Ma 18 lat. Jest jedyną dziewczyną, która należy do gangu ''The Kings''. Jest bardzo niebezpieczną dziewczyną, ale jeśli przychodzi co do czego jest naprawdę miła i da się ją polubić. Jako jedyna w gangu nie pije, nie pali i nie ćpa.





Inni pojawią się wraz z nowymi rozdziałami.

___________________________________

Cześć. Po długiej przerwie, wracam! Wszystko wam wytłumaczę pod prologiem. ;)